Drugie życie walizki

Rozmowa z projektantem Grzegorzem Cholewiakiem, właścicielem firmy Dot Studio i zdobywcą 1. nagrody w międzynarodowym konkursie Recycling DesignPreis 2009.


Joanna Jałowiec: Jaki jest Twój stosunek do przedmiotów? Widząc stolik zrobiony ze starego gąsiora na wino i lampę, której elementem jest wychromowana antena satelitarna odnoszę wrażenie, że wobec żadnego z nich nie przechodzisz obojętnie...

Grzegorz Cholewiak: To prawda. Mam emocjonalne podejście do rzeczy, które mnie otaczają. Żal mi się rozstawać nawet z starym krzesłem stojącym w pracowni. W każdej starej, pozornie niepotrzebnej rzeczy staram się dostrzegać nowe zastosowanie, wydobyć "ukryte" właściwości fizyczne materiału. Dzięki takiemu podejściu łatwiej przychodzi mi projektowanie mebli, lamp i innych produktów.

Na Festiwalu Wnętrz pokazałeś swoje najnowsze dziecko - moduł „Kvadratt” wykonany w całości z tektury. Na czym polega jego wyjątkowość?

- Kvadratt wykonany jest całkowicie z tektury falistej, co pozwala stworzyć moduł, a wraz z nim mebel za niewielkie pieniądze. Jest to jedno z założeń, które postawiłem sobie przy projektowaniu. Kolejnym było pytanie o produkowanie odpadu. Co z nim począć? W tym przypadku produktem ubocznym jest krążek, który również zostaje wykorzystany do wykonania siedziska. Kvadratt może pełnić funkcję stolika na kawę, siedziska, a po zestawieniu kilku modułów - regału.

Jesteś praktykiem eko-designu. Czy w Polsce panuje moda na eko-projekty?

- Głęboko wierzę, że nie skończy się to na chwilowym zachłyśnięciu się nowym nurtem. Moda ma to do siebie, że tak szybko odchodzi jak i nastaje. W Polsce promowane jest pojęcie ekodizajnu, ale niestety łączone w głównej mierze z dekoracjami z filcu. To fajny, naturalny materiał dający nieograniczone możliwości, ale na tym nie kończy się to zagadnienie. Przeciętny Kowalski czerpie wiedzę z mediów, gdzie wciąż brakuje rzetelnej informacji na temat świadomego projektowania, konsumpcji i recyklingu. Ciężko jest sobie wyobrazić, że można przetworzyć stary przedmiot w ciekawy, "inny" sposób i że może on być użyteczny, a przy tym niekoniecznie drogi.


Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z projektowaniem?

- Tak naprawdę chciałem zostać architektem, ale z matematyką byłem na bakier. Po raz pierwszy z projektowaniem mebli i wnętrz spotkałem się w Technikum Meblarskim. Długo nie chciano mnie na ASP - studiowałem konserwację mebla, gdzie nauczyłem się szacunku do przedmiotu i jego historii, wstąpiłem na Edukację Artystyczną. Byłem szkutnikiem, stolarzem, pracowałem z kamieniem... To wszystko składa się na całość tej przygody. Koniec końców dostałem się na formy przemysłowe na krakowskiej ASP.

Kiedy zainteresowałeś się eko-designem?

- Na drugim roku studiów zupełnie przypadkowo trafiłem do pracowni, która współpracowała z Politechniką Mediolańską. Tam spotkałem się z pojęciem odpowiedzialnego projektowania. Tam poznałem zasadę 3R czyli reuse, reduce i recycle. (3R to idea promująca przyjazny dla środowiska styl życia. Spolszczone: zasada 3U: Unikaj kupowania zbędnych rzeczy, Użyj powtórnie, Utylizuj – przyp. red.) Doszedłem wówczas do wniosku, że chciałbym projektować rzeczy, które będą miały sens.

Zasadę 3R doskonale obrazuje patera Twojego autorstwa, wykonana ze starego kineskopu telewizyjnego...

- Będąc na wymianie studenckiej w Słowenii w pracowni szkła Tanii Pak poznałem proces technologiczny obróbki tego materiału. Dla mnie, stolarza, zupełne novum. Spędzałem tam każdą wolną chwilę - tyle miałem do nadrobienia! Proces przygotowania form, czas i energia potrzebna do nagrzania pieca, czas oczekiwania na ostygnięcie... Emocje z tym towarzyszące są niezapomniane. Gotowe, wyprodukowane na nowo patery skojarzyłem z grubością i kształtem szkła kineskopowego. Wówczas pomyślałem, dlaczego by nie zaingerować w ten proces?


A jaka jest historia komody Alize, zrobionej z trzech kufrów zamocowanych na stalowym stelażu i wysuwających się jak szuflady?

- Mój prapradziadek stworzył piękną komodę z drewna gruszanego. Chciałem udowodnić jemu i sobie, że też potrafię. Był to jeden z mebli zaprojektowanych w ramach pracy dyplomowej. Miała pokazać, że mebel posiada wartość emocjonalną, może przekazywać jakąś historię. Do tej pory powstały trzy egzemplarze Alize. Jedna jest ze mną, pozostałe dwie trafiły do klientów w Niemczech. Jedna walizka znajdowała się u mojej babci na strychu, a w niej stare rodzinne zdjęcia. To ona podszepnęła mi, jaką nową funkcję mogę jej nadać. Od przyjaciół dostałem stary, wykonany z grubej skóry kufer, z naklejkami wskazującymi na to, że jego właściciel podróżował po całym świecie. Jeszcze nie wiem, co z nim zrobię, ale jest fantastyczny.


Dziękuję  za rozmowę.

Rozmawiała Joanna Jałowiec

* Grzegorz Cholewiak - absolwent wzornictwa przemysłowego na krakowskim ASP z 2008 r. Zdobywca 1. nagrody w międzynarodowym konkursie Recycling DesignPreis 2009 za projekt serii szklanych pater wykonanych z starych kineskopów telewizyjnych. Jego najnowszy projekt to „Kvadratt”, wykonany z tektury falistej moduł z otworem w środku. Grzegorz Cholewiak jest właścicielem firmy Dot Studio. Jego projekty można oglądać na stronie www.redotdesign.pl i www.studiodot.pl.

artykuł z dn. 2010-05-25

Reklamy i ogłoszenia publikowane na stronie wkrakowie.pl nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów Kodeksu Cywilnego. FRISCOM s.c. nie odpowiada za treść reklam i ogłoszeń publikowanych na stronie.