Galeria Persja

Zdarzają się na krakowskim Kazimierzu miejsca wyjęte jakby z innej czasoprzestrzeni. Przechadzając się po ulicy Józefa, możemy niespodziewanie znaleźć się na wąskich uliczkach i  targowiskach Teheranu w atmosferze rodem z „Baśni tysiąca i jednej nocy”.

W kulturze zachodniej panuje powszechna ignorancja na temat Iranu - niewielu potrafi rozróżnić Irańczyków od Arabów. Jednak Irańczycy to, podobnie jak Słowianie, lud indoeuropejski. Języki irańskie zaś, w tym język perski, należą do tej samej grupy językowej co język polski.

Z potrzeby przełamania tej ignorancji w sercu Kazimierza powstała Galeria Persja, promująca irańską kulturę i sztukę. Asortyment galerii obejmuje tradycyjne perskie dywany, biżuterię i stroje etniczne oraz wyroby ceramiczne, pochodzące nie tylko z Iranu, ale również z Afganistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu. Są to rezultaty regularnych podróży do Azji Centralnej i mozolnego przeczesywania targowisk Teheranu.

Zanurzone w półmroku wnętrze przywodzi na myśl atmosferę rodem z opowieści Szeherezady. Na ścianach wiszą ręcznie tkane dywany, z sufitu zwisają orientalne lampiony, a to wszystko skąpane w feerii barw tworzy unikalną atmosferę nawet w miejscu tak różnorodnym jak krakowski Kazimierz.

Galeria została założona w 2002 roku przez Karolinę Ziębę. Wraz z nią do zespołu „Persowników”, jak siebie nazywają, należą również Marek Szymanowicz i Toumaj Tahbaz. Wszyscy troje są absolwentami iranistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Galeria czynnie wspiera także działania artystyczne i akcje charytatywne, organizuje koncerty i wystawy. Prezentuje nie tylko dzieła irańskich artystów, ale wspiera także lokalnych artystów. Asortyment galerii stanowił także element scenografii do wielu polskich i zagranicznych filmów, takich jak „33 sceny z życia, Prawdziwa historia Juro Janosika i Tomasa Uhorczika” oraz „Cud w Krakowie”. Aranżacje można także zobaczyć w miesięcznikach „Elle” i „Zwierciadło”.

Ulica Józefa na Kazimierzu określana jest często mianem krakowskiego Montmartre'u. Jest prawdopodobnie jedyną ulicą w Krakowie pozbawioną charakterystycznej dla miasta tandety. Słynie z małych galerii i prywatnych butików.

Jednak ulica Józefa może za niedługo przestać być wizytówką Kazimierza – firma De Silva Haus ma plan zbudowania u jej zbiegu z ulicą Bożego Ciała centrum hotelowo-konferencyjnego. Wyższe czynsze już stanowią ogromny problem dla mieszkańców. Jeśli ich protesty nie zostaną uwzględnione, niepowtarzalny charakter, z którego słynie cały Kazimierz, może za niedługo być tylko wspomnieniem.

Emilia Wanat

artykuł z dn. 2012-01-02

Lokalizacja na mapie

pokaż dużą mapę dojście pieszo dojazd samochodem φ 50.050843 λ 19.94595019999997
^ do góry

Reklamy i ogłoszenia publikowane na stronie wkrakowie.pl nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów Kodeksu Cywilnego. FRISCOM s.c. nie odpowiada za treść reklam i ogłoszeń publikowanych na stronie.