Młodzi w biznesie

Przejdź do: tagów i powiązań

Wywiad z Katarzyną Kural, właścicielką agencji hostess InPlus z Krakowa.Własną firmę założyła na drugim roku studiów. Dziś ma 24 lata, kończy pisać pracę magisterską i zarządza agencją, z którą w samym Krakowie współpracuje 250 hostess.

Redakcja: Jak to stało, że osoba w tak młodym wieku postanowiła założyć własną firmę?

Katarzyna Kural: Od zawsze wiedziałam, że chce założyć własną firmę i pracować na swój rachunek. Nie zdecydowałam tylko, jaki będzie jej profil. Pochodzę z Lubartowa, do Krakowa  przeprowadziłam się, gdy zaczęłam studia. Już na pierwszym roku studiów myślałam o tym, żeby rozpocząć samodzielne życie. Zgłosiłam się do pracy w agencji hostess. Niestety, współpraca nie wyglądała zbyt profesjonalnie. Po pewnym czasie zrezygnowałam i stwierdziłam, że może warto zaryzykować i założyć własną agencję hostess, w której wszystko działałoby tak, jak należy.

Agencja InPlus, której jest Pani pomysłodawczynią, powstała w 2006 r. Co przez ten czas udało się zrobić?

Ostatnio założyliśmy filie agencji w Warszawie i Lublinie. Przez te trzy lata zrobiłam katalog hostess, elektroniczny casting, uruchomiłam bloga firmowego, planuję otwierać kolejne filie. Myślę, że firma rozwija się tak, jakbym sobie tego życzyła.

Co oznacza dla Pani słowo sukces?

Największą satysfakcję odczuwam wtedy, gdy dostaję pozytywne sygnały od hostess na temat współpracy z agencją. Trzymam w komputerze e-mail od jednej z moich dziewczyn. Patrzę na niego codziennie rano, a jej opinia na mój temat i zadowolenie z pracy niesamowicie mnie cieszą i motywują do dalszych działań. Kiedy prowadzę castingi dla nowych osób, często słyszę, że ktoś polecał moją agencję. Sukcesem jest więc dla mnie już samo to, jak ludzie postrzegają moją firmę.

Początki były trudne?

Kiedy zakładałam firmę, zaczęłam od biznes planu. Długo przyglądałam się, jak to wygląda. Potem sama zajmowałam się stworzeniem strony, pozycjonowaniem jej w internecie, szukałam komunikatywnych dziewczyn. To wszystko zajęło trochę czasu. Dziewczynom w Lublinie i Warszawie jest na pewno łatwiej, bo służę im moim doświadczeniem i wsparciem. Moim zdaniem nie każdy może prowadzić agencję hostess. To wbrew pozorom trudna i ciężka praca. To praca z ludźmi, z młodymi dziewczynami, które nie zawsze sobie z tym wszystkim radzą.

Czy zajmuje się Pani szkoleniem nowych współpracowniczek?

Kiedy organizuję casting, rozmawiam na temat pracy hostessy z każdą dziewczyną. Mówię im, że czasami jest to zajęcie lekkie i przyjemne, ale czasami wymagania są bardzo wysokie. Dziewczyny muszą na przykład doskonale znać język angielski. Kiedy obsługiwaliśmy imprezę dla ambasady Belgii, hostessy musiały wiedzieć jak się zachować. Nasze dziewczyny biorą również udział w szkoleniach na temat marki, którą promują.

Od kilku miesięcy prowadzi Pani firmowego bloga? Skąd taki pomysł na promocję?

Jestem zwolenniczką nowoczesnych rozwiązań. W Stanach Zjednoczonych i na Zachodzie blogi firmowe są bardzo popularne. Uważam, że zaletą takiej formy promocji jest to, że od razu wiadomo czym dana firma się zajmuje, blog pozwala pozbyć się anonimowości. Poczytałam na ten temat w sieci, przewertowałam kilka książek, obejrzałam blogi innych firm, głównie zagranicznych, i stwierdziłam, że to bardzo ciekawa rzecz. Blog służy nawiązaniu kontaktów z klientami, bo wiedzą czym się zajmujemy.

Nie żałuje Pani lat straconych na zakładanie i rozwijanie firmy? W tym czasie Pani rówieśnicy mogli sobie pozwolić na prowadzenie beztroskiego studenckiego życia...

Jestem osobą bardzo poukładaną i obowiązkową. W taki sposób zorganizowałam sobie pracę, by mieć czas na wszystko. Nigdy nie uważałam, że przez to, iż prowadzę własną firmę, straciłam najlepsze lata młodości. Dużo pracowałam, ale sprawiało mi to, i nadal sprawia, ogromną satysfakcję. Cieszy mnie to, że mogę pracować. Kiedy zakładałam firmę, bardzo wysoko ustawiłam sobie poprzeczkę, ale udało się: konsekwentnie realizowałam kolejne punkty. Nigdy nie żałowałam, że założyłam firmę.

Rozmawiała Joanna Jałowiec

*Agencja Hostess InPlus powstała w 2006 roku. Zajmuje się wynajmem hostess na terenie Krakowa i okolic. Agencja bierze udział w spotkaniach firmowych, wyścigach samochodowych, koncertach i festiwalach muzycznych, pokazach mody, premierach ekskluzywnych samochodów i innych prestiżowych imprezach (ostatnio Forum Ekonomiczne w Krynicy).  Wśród klientów InPlus znalazły się takie firmy i instytucje jak Comarch, Johnnie Walker, Subaru, TVN, Andromeda-ART, Merlin, Polsnack, Boiron, SMYK, ambasada Belgii, ambasada Szwecji, Krakow Valley Golf & Country Club, MALEmen Magazine i wiele innych. Pierwszym klientem agencji InPlus były linie lotnicze EasyJet.

Fot. dzięki uprzejmości agencji hostess InPlus

artykuł z dn. 2009-10-08

Reklamy i ogłoszenia publikowane na stronie wkrakowie.pl nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów Kodeksu Cywilnego. FRISCOM s.c. nie odpowiada za treść reklam i ogłoszeń publikowanych na stronie.