lub  

Wisła przegrywa z Polonią Warszawa

Przejdź do: tagów i powiązań

Wisła Kraków przegrała w meczu 17. kolejki T-Mobile Ekstraklasy z Polonią Warszawa 0:1 (0:0) na własnym stadionie. Jedyną bramkę zdobył pod koniec spotkania Pavel Sultes.

Zobacz zdjęcia Leszka Tarczonia

Przed meczem po raz kolejny miała miejsce uroczystość uhonorowania kolejnej byłej gwiazdy Wisły symbolicznym wciągnięciem koszulki pod dach stadionu. Tym razem była to koszulka Adama Musiała, wieloletniego obrońcy drużyny Białej Gwiazdy. Na tym skończyły się jednak miłe akcenty dla kibiców Wisły.

Tuż po rozpoczęciu meczu miała miejsce bardzo groźna sytuacja. Dragan Paljić po zderzeniu głową z jednym z piłkarzy Polonii stracił przytomność. Piłkarz natychmiast został przetransportowany karetką do szpitala. Jak się później okazało, zawodnik Białej Gwiazdy odzyskał przytomność jeszcze w drodze do szpitala, a po badaniach został zwolniony do domu. Kontuzjowanego zawodnika zmienił Gordan Bunoza. W pierwszej połowie spotkania lepsze wrażenie sprawiali goście stwarzając groźniejsze sytuacje pod bramką Pareiki. Bliski zdobycia gola w 11. minucie był Pavel Sultes, który próbował wykorzystać niepewne wyjście bramkarza Wisły. Jego strzał minął jednak bramkę. Kolejną ładną sytuację Sultes zmarnował w 41. minucie. Jego strzał przewrotką po podaniu byłego piłkarza Wisły Marcina Baszczyńskiego był jednak niecelny. Gospodarze przebudzili się dopiero w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Świetne podanie do Patryka Małeckiego zanotował powracający po kontuzji Maor Melikson. Małecki popędził lewą stroną na bramkę gości, ale zamiast podawać do lepiej ustawionego Bitona, próbował sam wykończyć akcję. Jego strzał zablokowali jednak obrońcy Polonii.

W drugiej połowie gospodarze zaczęli grać lepiej i wydawało się, że bramka dla nich jest tylko kwestią czasu. Aktywni w tym fragmencie gry byli szczególnie Melikson i Iliev. Wszystko diametralnie zmieniło się, gdy w 57. minucie czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie zobaczył Junior Diaz. Od tego momentu śmielej zaczęła poczynać Polonia, która zwietrzyła szansę na wywiezienie trzech punktów z Krakowa. W 73. minucie indywidualną akcję przeprowadził Tomasz Jodłowiec, ale jego strzał był niecelny. Polonia jedyną bramkę zdobyła w 82. minucie. Sędzia podyktował dyskusyjny faul na jednym z piłkarzy Czarnych Koszul. Robert Jez zagrał na dwudziesty metr do Pavla Sultesa, a ten oddał płaski strzał na bramkę. Piłka po drodze odbiła się od jednego z obrońców i wpadła do siatki obok zaskoczonego bramkarza. Po stracie bramki Wisła rzuciła się do ataku, ale nie potrafiła wyrównać. Najlepszą sytuację zmarnował Biton w ostatniej akcji meczu. Polonia mecz kończyła również w dziesiątkę. W doliczonym czasie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną ujrzał Maciej Sadlok.

Dzięki temu zwycięstwu Polonia utrzymała trzecią pozycję w lidze przed przerwą zimową. Jakie miejsce zajmie Wisła, okaże się po rozegraniu wszystkich meczów 17. kolejki. Wisłę czeka jeszcze jeden pojedynek - już w najbliższą środę. Podopieczni trenera Kazimierza Moskala zmierzą się z Twente Enschede w Lidze Europejskiej. Aby awansować do kolejnej rundy, Wisła musi ten mecz wygrać i liczyć na potknięcie Fulham w meczu z Odense.


Bramki:
0:1 Pavel Sultes (82)

Wisła Kraków:
Sergei Pareiko - Michael Lamey, Marko Jovanovic, Junior Diaz, Dragan Paljic (7. Gordan Bunoza) - Ivica Iliev (62. Andraz Kirm), Cezary Wilk, Gervasio Nunez (46. Tomas Jirsak), Maor Melikson, Patryk Małecki - David Biton

Polonia Warszawa:
Michał Gliwa - Jakub Tosik, Marcin Baszczyński, Maciej Sadlok, Dorde Cotra - Pavel Sultes (88. Aleksandar Todorovski), Łukasz Trałka, Tomasz Jodłowiec, Robert Jez, Tomasz Brzyski (76. Paweł Wszołek) - Edgar Cani

Żółte kartki: Cezary Wilk, Tomas Jirsak, Gordan Bunoza - Maciej Sadlok, Edgar Cani, Tomasz Brzyski, Tomasz Jodłowiec
Czerwone kartki: Junior Diaz (57) - Maciej Sadlok (90+4, za drugą żółtą)
Sędziował: Paweł Gil (Lublin)
Widzów: 13020


Marcin Bąk

artykuł z dn. 2011-12-10

Reklamy i ogłoszenia publikowane na stronie wkrakowie.pl nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów Kodeksu Cywilnego. FRISCOM s.c. nie odpowiada za treść reklam i ogłoszeń publikowanych na stronie.